
Ostatnio dodany
Najnowszy artykuł
Na bezrybiu i rak ryba. Ranking pięciu najlepszych drukarek
Są to z pewnością jedne z bardziej „kłopotogennych” sprzętów domowych. Dość powiedzieć, że litr czarnego tuszu jest droższy od litra… Jacka Danielsa. Z kolei tonery w nowych drukarkach laserowych prawie zawsze są niepełne, a i ich wydajność pozostawia sporo do życzenia. Do tego masa tych urządzeń jest po prostu bardzo awaryjna. W związku z tym, wychodzimy z pomocną dłonią do osób, które zastanawiają się, jaką drukarkę wybrać.

Warto nadmienić, że nasz wybór jest mocno subiektywny, a i ilość zmiennych (kto ile drukuje, ile ma pieniędzy itd.) nie pozwala na zrobienie rankingu uniwersalnego. Jednak stosunek jakości do ceny zdaję się najlepiej obrazować zapotrzebowanie przeciętnego klienta i to chyba nie tylko odnośnie zakupu drukarki, zatem właśnie ta cecha była głównym kryterium oceny.
5 miejsce: Kyocera FS-1041 (czarno – biała)
Jedna z najtańszych drukarek laserowych, które ostatnimi czasy mają zdecydowanie lepszy PR od tych atramentowych. Cena samego lasera, owszem, jest niska, bo oscyluje wokół dwustu złotych, jednak producenci oczywiście odbijają sobie na tonerach, które kosztują więcej niż sama drukarka. Ich wydajność to tysiąc siedemset stron. Na rynku próżno szukać tańszych, dobrej jakości zamienników.
Posiada krótką, bo trzymiesięczną gwarancję, jednak - co po stronie plusów - śledząc internetowe opinie, ciężko znaleźć jakieś mówiące o awaryjności sprzętu.
Co do jakości druku, jest niezły. Widzieliśmy na własne oczy – tekst jest ostry, wyraźny, pełny.
3 miejsce: Samsung ML – 2165 i HP LaserJet P1102 (czarno – białe)
Ostatnie miejsce na podium przyznaliśmy ex aequo. Samsung - w naszej opinii - ma lepszej jakości druk, z kolei Hewlett Pakart jest nieznacznie tańszy w utrzymaniu.
Zatrzymując się przy cenie… Drukarkę Samsunga można kupić od dwustu złotych, natomiast HP od trzystu pięćdziesięciu. W przypadku zakupu tej pierwszej zaoszczędzimy jednak na krótką metę, bo podczas gdy ceny zamienników tonerów do HP to koszt rzędu stu złotych, to w przypadku Samsunga musimy wydać o pięćdziesiąt złotych więcej.
Gwarancja w obydwu modelach identyczna – do czasu użycia zamienników. Do czasu użycia zamienników, czyli do czasu... konieczności wymiany tonerów. Warto jednak podkreślić, że tonery od niezależnych firm są dużo mniej kłopotliwe niż zastępcze tusze do drukarek atramentowych. Nie zasychają, rzadziej powodują awarie.
2 miejsce: Canon i-SENSYS LBP7010C (kolorowa)
Wysokie miejsce zawdzięcza temu, że jest to jedna z niewielu laserowych drukarek kolorowych, której cena wyjściowa i koszty eksploatacyjne zdają się nie odpędzać przeciętnego Kowalskiego. Przynajmniej nie odpędzać wybitnie daleko.
Sama drukarka kosztuję około czterystu złotych, a toner, czy raczej jego zamiennik, to wydatek rzędu stu złotych. Żeby mieć pełna paletę kolorów, trzeba jednak kupić takich cztery. Każdy z wydajnością około tysiąca stron.
1 miejsce: EPSON L110 (kolorowa)
Najwyższe miejsce w naszym rankingu zajęła drukarka atramentowa. W dodatku - o zgrozo - najdroższa. Jej cena to około sześćset złotych.
Czym nas przekonała? Kosztami eksploatowania oczywiście. Dzięki ręcznemu systemowi dolewania tuszu, buteleczki kosztujące po około dwadzieścia złotych pozwalają na wydrukowanie ponad czterach tysięcy stron. Daje to koszt wydrukowania zarówno strony w mono, jak i w kolorze, oscylujący w okolicach grosza.
Na gwarancję przy zakupie tej drukarki można liczyć przez okrągłe dwanaście miesięcy od czasu zakupu.
Jakość druku odstaje co prawda od drukarek laserowych, jednak użytkowanie jest na tyle tanie, że można ten aspekt pominąć.
Fot. swiatobrazu.pl