
Ostatnio dodany
Najnowszy artykuł
Planowe postarzanie, czyli… czemu wszystko się psuje?
Psucie się produktów po pewnym czasie użytkowania uznajemy za coś na tyle powszechnego, że normalnego. Nikt nie wymaga od zakupionej rzeczy nieśmiertelności. Jednak, gdyby nie planowe działanie producentów, na pewno nie musielibyśmy tak często wymieniać telewizorów, zmywarek czy samochodów.

Przyczyna jest prosta: interes klienta nie do końca idzie w zgodzie z interesem producenta. Gdyby - dajmy na to – można było kupić jedną żarówkę i cieszyć się jej niezmienną użytecznością przez dwadzieścia lat, jej produkcja nie byłaby zbyt opłacalna. Dlatego Osram, Philips i General Electric już w 1924 roku postanowiły, że przydatność żarówki do użycia nie powinna przekraczać tysiąca godzin. Na dowód tego, że żarówki mogłyby działać dużo efektywniej, można podać przykład słynnej Centennial Light – żarówki świecącej nieprzerwanie od roku… 1980.
Z kolei, jeśli chodzi o motoryzacje, na pomysł planned obsolescence, jako jeden z pierwszych, wpadł nie kto inny, jak Ferdynand Porsche. Odpowiedź na pytanie, co zrobić, żeby samochody były mniej długowieczne przyszła szybko. Porsche stwierdził, że wystarczyć powinna przechadzka na złomowisko, w celu ustalenia, które części samochodów są najmniej zepsute. Następnie wystarczyło dane części zacząć wykonywać z mniej trwałych materiałów.
Większą zagwozdkę dla producentów do dziś stanowi głównie to, jak nie przegiąć. Czyli, jak sprawić, aby dane podzespoły przestały działać dokładnie na chwilę po upłynięciu terminu gwarancji. Wśród dziennikarzy motoryzacyjnych i osób zajmujących się tą dziedziną popularna jest opowieść, jak podobno jeden z inżynierów uznanej marki dostał solidną premię za to, że z powodzeniem skrócił żywotność alternatora do 160 tysięcy kilometrów.
Planowane postarzanie dotyczy praktycznie każdego rodzaju produktów mechanicznych. W samych Niemczech – według badań zleconych rok temu przez partię Zielonych – rynek planowego postarzania sprzętu przynosi producentom kilka miliardów euro rocznie.
Jeśli więc zastanawiałeś się, czemu bateria w telefonach z miesiąca na miesiąc wyczerpuje się szybciej, w samochodzie nie da się wymienić żarówki, a drukarka pada po dwóch latach użytkowania, to wyjaśnieniem zjawiska jest właśnie planowe postarzanie. Czyli produkowanie dla zysku, dla serwisów, ale nie dla klienta.
Fot. appleipads.pl