
Ostatnio dodany
Najnowszy artykuł
Aston Martin oszczędzał (!) na podzespołach i się na tym… nieźle przejechał
Sprawa może nie jest świeża, a biorąc pod uwagę dzisiejszą prędkość przekazywania informacji, to nadaje się wręcz do zbadania przez archeologów, ale przeszła jakoś niezauważona. A przynajmniej – niedostatecznie zauważona. W lutym Aston Martin ogłosił poważną akcję serwisową ze względu na… pękający pedał gazu.

W modelach Aston DB9, DBS, Volante, Vantage, Rapide i Virage podczas jazdy może dojść do nieoczekiwanego pęknięcia pedału gazu. Na bezpłatną naprawę wezwane zostało ponad 17 tysięcy samochodów z całego świata. Początkowo sądzono, że problem dotyczy tylko aut z USA, ale po pierwszej wzmiance o wadliwej dźwigni pedału gazu, do producenta zaczęli się zgłaszać rozwścieczeni klienci z innych stron globu.
Wszystkiemu winna jest oszczędność. A to jednak może trochę dziwić, biorąc pod wagę fakt, że za Aston Martina trzeba zapłacić tyle, co za… 20 średniej klasy innych samochodów. Ze względu na oszczędność właśnie, wyrób wadliwego podzespołu powierzono Chińczykom (wcześniej produkcja odbywała się w Wielkiej Brytanii), którzy – delikatnie mówiąc – nie popisali się.
Fot. autokult.pl